Marcin rozpoczyna rocznicę swoich urodzin piętnastokilometrowym biegiem wzdłuż rozległych plaż Nelson. Wraca szczęśliwy i zachwycony spotkanymi okolicznościami. Całuję go, życząc wszystkiego co najlepsze....

Ruszamy z portu Wellington Cieśniną Cooka do Picton. Prom Blu Bird cicho mruczy, lekko kołysząc się na falach. Żegnamy gościnny port, wypływamy na moment w szerokie wody Morza Tasmańskiego, by niebawem ukryć się w wśród licznych zatoczek południowej wyspy....

Późne śniadanie, żegnamy się z gospodarzami pod Horopito. Ruszamy proponowaną drogą, która wąsko pnie się wzdłuż zielonych łąk pełnych szczęśliwych krów i leniwie zerkających na nas owiec. Zbliżamy się do Wellington. Za jednym z zakrętów uderza w nas mocarny żywioł....

Zatrzymujemy się na nocleg w pięknych okolicznościach przyrody. Dizajnerski budynek zgrabnie wkomponował się w tło wielkiej góry. Horopito. Witają nas przemili hobbici Julee i Wayne. Małżeństwo niewysokich, uśmiechniętych ludzi żwawo krząta się w kuchni. Rankiem czeka na nas pyszne śniadanie. Sałatka owocowa...

Sny torturują nas emocjami, nie możemy zwlec się z łóżka. Dawne i teraźniejsze wrażenia wibrują. Robimy pyszne śniadanko i ruszamy dalej do maoryskiej wioski w Rotorua. Uderza nas zapach siarki, który - unosząc się -  leniwie łaskocze w nozdrza....