„Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich:
Europa inwestująca w obszary wiejskie”. 
Strona internetowa współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania „Wsparcie dla rozwoju lokalnego w ramach inicjatywy LEADER” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 Cel operacji: Sprawne wdrażanie LSR, w tym realizacja Planu Komunikacji. Przewidywane wyniki operacji: finansowy postęp we wdrażaniu LSR.
LOSKA-EDUKACJA I SZTUKA | Blog - Loska - Zapiski z Podróży do Nowej Zelandii - Rotorua
Podróż do Nowej Zelandii Agnieszki Loski, artysty z Pracowni za Buczyną. Wspomnienia, skojarzenia, emocje, inspiracje. Wodospady Cooka, Redwoods i Rotorua.
Aktualności, Loska, zapiski z Podrózy do Nowej Zelandii, Rotorua
17871
post-template-default,single,single-post,postid-17871,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,overlapping_content,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive

Rotorua

Podróż do Nowej Zelandii Agnieszki Loski, artysty z Pracowni za Buczyną. Wspomnienia, skojarzenia, emocje, inspiracje. Wodospady Cooka, Redwoods i Rotorua.

Rotorua

Sny torturują nas emocjami, nie możemy zwlec się z łóżka. Dawne i teraźniejsze wrażenia wibrują. Robimy pyszne śniadanko i ruszamy dalej do maoryskiej wioski w Rotorua. Uderza nas zapach siarki, który – unosząc się –  leniwie łaskocze w nozdrza.

Oglądamy występ taneczny grupy Maorysów ubranych w tradycyjne stroje. To taniec Kata, którego uczestnikami są głównie mężczyźni, a kobiety z zaangażowaniem zawodzą w tle. Silnie umięśnione męskie ciała ozdabiają tatuaże, sylwetki osadzone na nisko ugiętych nogach. Uderzenia, klaski, okrzyki, białka oczu wyzierają groźnie z rozszerzonych powiek, długie języki prowokują zadziornie. Do dziś taniec wykonywany jest na ważnych wydarzeniach. Żaden mecz uwielbianej reprezentacji rugby nie może się bez niego obejść. Bożyszcze tłumów, nowozelandzka kadra, przed każdym meczem pragnąca zastraszyć przeciwników, z ogromnym zaangażowaniem wykonuje rytuał. Kipiąca energia. Żartujemy z Siostrzycą, że to jest to, co chłopaki powinny przed nami tańczyć przed upojną nocą. Męskie, silne, dostojne…

Spacerujemy między bulgotami bagien, smrodem siarki i gorącem wody wydobywającej się z serca planety. Tutaj jemy smaczny posiłek gotowany na parze wnętrzności Ziemi. Odpoczynek, ale tylko przez chwilkę, bo zaraz jedziemy do Redwoods.

Linowe kładki w czarownym lesie ogromnych paproci i władczych sekwoi. Maleńcy  milczymy, kontemplując. Tylko zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia….żeby uchwycić, zachować, zabrać dla siebie i innych, z nich czerpać energię.

Wieczór spędzamy w gorących źródłach pobliskiego basenu, potem nakładamy na twarz nawilżające błota Rotorua:  twarze pokryte pękającą szarością, jęzory na wierzchu, ale radocha. Haka! Daleko nam do ponętnych, chłopaki z przerażeniem obserwują nasze poczynania kosmetyczne. Nie chcą tańczyć haki, rozmowy sączą się do późnej nocy.